piątek, 13 grudnia 2013

5.

Kurde, dość dawno nic się tu nie pojawiło.. Trzeba coś wrzucić, bo straszna tutaj cisza. Ostatnio dostałem kilka ciekawych podpisów z wymiany, zebrałem też parę autografów osobiście, ale niestety nie mam dostępu do skanera i skanów brak. Będą w przerwie świątecznej, jak będzie mi się chciało zrobić.

Dzisiaj kolejny wpis z cyklu: Jaram się swoją kolekcją. Wy też musicie się jarać! Nie ma innej opcji.

Wybrałem podpisy kilku piłkarzy, którzy również, tak jak przedstawiani wcześniej Marcin Mięciel i Andrzej Juskowiak występowali w Borussii Mönchengladbach. Jestem pewien, że każdy zainteresowany futbolem zna tych zawodników, ale niekoniecznie wie, że podczas swojej kariery występowali w Gladbach. Chociaż w sumie mało kto zna jakiegokolwiek byłego piłkarza tej drużyny. No ale co tam.. Ja znam.

karta Bayernu maźnięta przez Elbera.

Jesteście w szoku, co nie? Giovane Elber grał w Gladbach, nie ściemniam. Brazylijczyk swoje najlepsze lata kariery spędził jednak w innym niemieckim klubie, mianowicie w Bayernie Monachium. W barwach Bawarczyków wygrał Ligę Mistrzów, czterokrotnie zwyciężył w Bundeslidze, a w 2001 roku został królem strzelców ligi. Jak widać na zdjęciu, kartę właśnie tego klubu posiadam w kolekcji.

Elber dużo w Mönchengladbach sobie nie pograł, niestety. Do drużyny trafił z kontuzją, z którą zmagał się cały czas, aż do zakończenia swojej kariery. W Gladbach rozegrał tylko 54 minuty w czterech meczach. 

karta z podpisem Deislera.

Nie wiem, czy ktoś pamięta tego zawodnika. Minęło bowiem sporo czasu od kiedy Sebastian Deisler po raz ostatni pojawił się na boisku. Swoją karierę zakończył na początku 2007 roku mając zaledwie 27 lat. Powodem przedwczesnego zakończenia przygody z piłką były liczne kontuzje, a także depresja. To właśnie problemy zdrowotne wykluczyły Deislera z udziału w Mistrzostwach Świata w 2002 roku. 

Deisler w Gladbach grał już w juniorach, a w drużynie pierwszej drużynie rozegrał 17 spotkań i strzelił jedną bramkę. Po przygodzie w Borussii występował jeszcze w Hercie Berlin, a także w Bayernie Monachium. 

To tyle. Dzisiaj trochę na spokojnie, nie ma co się wysilać, prawda?

Tymcza!

1 komentarz: