środa, 18 grudnia 2013

7.

Gdy rozpoczynałem moją przygodę z kolekcjonerstwem duży wkład w rozwój tej pasji miał mój brat. To właśnie dzięki niemu zacząłem pisać listy do moich ulubionych klubów, piłkarzy czy też reprezentacji. Nie pamiętam dokładnej daty kiedy wysłaliśmy nasze pierwsze listy. Musiałbym sprawdzić na kopertach, ale.. w sumie nie jest to takie ważne. Przyjmijmy, że było to bardzo dawno temu. Pamiętam natomiast do kogo wysyłaliśmy - Polonia Warszawa, Schalke Gelsenkirchen, Ajax Amsterdam, reprezentacja Holandii i reprezentacja Niemiec. Pewnie było coś tam jeszcze, ale tylko z tych miejsc otrzymaliśmy odpowiedzi. Można powiedzieć, że mało, no ale kto wtedy myślał w ogóle o czymś takim. Kurde, to były czasy. Pamiętam, jak wycinaliśmy zdjęcia z gazet i przyklejaliśmy je na listy, jak rysowaliśmy herby zespołów na kopertach.Masakra, że też nam się chciało.

Nawiązuję do tego, ponieważ w tamtym okresie wysłałem swój pierwszy, samodzielny list do jednego z ulubionych zawodników. Mianowicie, do Olivera Bierhoffa. Nie wiem ile czekałem na odpowiedź, ale gdy nadeszła - musiałem skakać z radości, innej opcji nie było.


Bierhoff podczas swojej kariery występował w wielu europejskich klubach, większość czasu grając poza granicami swojego kraju. Grał dla takich klubów jak: KFC Uerdingen, Hamburger SV, Borussia Mönchengladbach, Austria Salzburg, Ascoli Calcio, Udinese Calcio, AC Milan, AS Monaco i Chievo Werona.


Oczywiście przypominam jego sylwetkę, bo grał w Gladbach, ale tego mogliście się domyślić. W barwach Borussii zagrał tylko osiem spotkań i nie strzelił przy tym ani jednego gola. Był to jedyny klub, w którym Bierhoff podczas swojej przygody z piłką nie trafił do bramki przeciwnika. Fajnie.


W niemieckiej kadrze wystąpił w 70 meczach i strzelił 37 bramek. Jego złoty gol w finale Mistrzostw Europy w 1996 roku przyniosła Niemcom wygraną w turnieju. Bierhoff był także członkiem kadry, która zajęła drugie miejsce na Mundialu w Korei i Japonii.

Dzisiaj króciutko, wracam do czytania o służebności gruntowej..

Tymcza!

4 komentarze:

  1. Zarąbiste autografy aż Ci zazdroszczę,bo sam sobie przypomniałem jak oglądaliśmy z zaciekawieniem za młodego występy Klinsmana,Bierhoffa,Vollera!To były czasy,pamiętam jak się cieszyłem kiedy dostałem katalog samochodzików matchboxa,albo katalog volvo.A może chciałbyś mi sprezentować jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje, świetny autograf :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń